Darmowa dostawa od 129 zł · Wysyłka w 24h
Skin So Clean
Czy jednorazowy ręcznik jest ekologiczny? Uczciwy rachunek
← Wróć na blog
3 min czytania

Czy jednorazowy ręcznik jest ekologiczny? Uczciwy rachunek

Najczęstszy zarzut wobec jednorazówek. Rozbijamy go na czynniki — łącznie z tymi, które nie wypadają na naszą korzyść.

„Jednorazowy? A co z ekologią?" To najczęstszy zarzut, jaki słyszymy pod adresem naszych ręczników. Jest całkowicie uzasadniony, więc zasługuje na rachunek, a nie na hasło z opakowania.

Poniżej ten rachunek — łącznie z kolumną, która nie wypada na naszą korzyść.

Ręcznik wielorazowy nie kosztuje raz

Intuicja podpowiada, że ręcznik frotté ma jeden koszt środowiskowy: ten w momencie produkcji. Potem służy latami za darmo.

To nieprawda. Ma dwa koszty i drugi z nich rozłożony jest na całe jego życie:

  • Produkcja włókna. Bawełna należy do najbardziej wodochłonnych upraw na świecie — szacunki mówią o tysiącach litrów wody na kilogram włókna, a do tego dochodzą nawozy i środki ochrony roślin.
  • Każde kolejne pranie. Woda w bębnie, energia na jej podgrzanie, detergent i płyn do płukania trafiające do ścieków, włókna odrywające się przy każdym cyklu.

To drugi punkt decyduje o wyniku, a myśli o nim najmniej osób. Zdecydowana większość energii zużywanej przez pralkę idzie na podgrzanie wody, dlatego cykl 60°C kosztuje z grubsza dwa razy tyle co 40°C.

Higiena podnosi rachunek, zamiast go obniżać

Tu robi się niewygodnie. Ręcznik do twarzy, żeby był naprawdę higieniczny, wymaga:

  1. wymiany co 1–2 dni, a nie co tydzień,
  2. prania w 60°C, bo 40°C nie robi wystarczająco dużo bakteriom, które odpowiadają za zapach stęchlizny,
  3. rezygnacji z płynu do płukania, który obniża chłonność i spowalnia schnięcie.

Czyli: im uczciwiej traktujesz higienę ręcznika wielorazowego, tym gorzej wygląda jego bilans środowiskowy. Wersja „ekologiczna" — jeden ręcznik przez cały tydzień, pranie w 40°C — jest tania dokładnie dlatego, że nie jest higieniczna.

Ręcznik wielorazowy jest najbardziej ekologiczny wtedy, kiedy jest brudny. Niewygodne, ale tak wygląda ten kompromis.

Czego jednorazowy ręcznik nie załatwia

Teraz druga strona, bo obiecaliśmy uczciwie. Jednorazowy ręcznik też ma koszt i nie udajemy, że jest zerowy:

  • Wiskoza powstaje w procesie chemicznym. Surowcem jest celuloza z drewna, ale przerobienie jej na włókno wymaga chemii — warto pytać o pochodzenie pulpy i o to, czy zakład pracuje w obiegu zamkniętym.
  • Transport i opakowanie to realny ślad, którego domowe pranie nie ma.
  • Odpad powstaje za każdym razem. Nawet biodegradowalny wciąż jest odpadem.

To nie są przypisy drobnym drukiem. To druga kolumna tej samej tabeli.

Jedna różnica, która naprawdę waży

Jest za to miejsce, w którym te kategorie rozjeżdżają się dramatycznie — i nie chodzi o „jednorazowy kontra wielorazowy", tylko o materiał.

Włókno celulozowe (wiskoza, bambus, lyocell) to przetworzone drewno. W kompostowni się rozkłada.

Włóknina z tworzywa (polipropylen, poliester) wygląda jak tkanina, a jest plastikiem. Dotyczy to sporej części chusteczek nawilżanych — dlatego unijna dyrektywa o produktach jednorazowego użytku każe oznaczać na opakowaniu, że produkt zawiera plastik. Spłukane do toalety nie znikają: to jeden z głównych składników zatorów w kanalizacji.

Pytanie „czy to jednorazowe?" jest więc mniej istotne niż pytanie „z czego to jest?". Wacik bawełniany i chusteczka z poliestru są oba jednorazowe. Zostawiają po sobie zupełnie co innego — podobnie jak ręcznik papierowy i ręcznik z włókniny celulozowej, które tylko z pozoru są tym samym.

Uczciwy wniosek

Nie powiemy, że jednorazowy ręcznik jest ekologiczny. Powiemy dokładniej: on przenosi koszt — z Twojej łazienki, gdzie co dwa dni rusza pralka, do produkcji i do odpadu.

Czy ta zamiana się opłaca, zależy od tego, o czym mówimy:

  • Ręcznik kąpielowy — zostaw tekstylny. Duża powierzchnia, rzadsza wymiana, łagodniejsze wymagania higieniczne. Jednorazówka nie ma tu czego wygrać i nie udajemy, że ma.
  • Ręcznik do twarzy — tu rachunek jest napięty, bo higiena wymaga częstego prania w wysokiej temperaturze. To jedyny ręcznik w domu, przy którym ta zamiana ma sens.
  • Wyjazd, hotel, siłownia — jednorazówka wygrywa bezdyskusyjnie, bo alternatywą jest mokry ręcznik zamknięty w torbie na sześć godzin.

Trzy rzeczy niezależne od wyboru

  1. Nie spłukuj niczego w toalecie. Ani chusteczek, ani ręczników — także tych opisanych jako biodegradowalne. Kosz, nie sedes.
  2. Czytaj skład, nie hasło. „Eko" i „naturalny" nie znaczą nic. „100% wiskoza" albo „100% bambus" znaczy.
  3. Odstaw płyn do płukania przy ręcznikach. Lepsza chłonność, szybsze schnięcie, mniej chemii w ściekach. Kosztuje zero.

Ekologia to nie deklaracja na opakowaniu, tylko rachunek doprowadzony do końca — również tam, gdzie wynik jest niewygodny.

Zobacz, z czego robimy nasze ręczniki →

Czy jednorazowy ręcznik jest ekologiczny? Uczciwy rachunek · SkinSoClean